niedziela, 4 lipca 2010

Kujon na głodzie

Z góry zaznaczam, że post odnosi się do jednej, konkretnej osoby i jest do oporu subiektywny.
Na nudniejszej imprezie urodzinowej niż ostatnia nie byłem jeszcze nigdy. Pomijając fakt, że bardziej przypominała stypę po bogatym, lecz samotnym alkoholiku, to po raz kolejny udało mi się potwierdzić coś, o czym jestem przekonany od dawna.

Poznałem pewną damę. Damę, tak. Dama owa skończyła filologię polską i od września będzie uczyć dzieci w pobliskiej podstawówce za marne grosze, nabawiając się przy tym kurwicy. Wódki się napiła, pogadała, ale generalnie z dumy aż pęka i sprawia wrażenie typowej "wyżej sram niż dupę mam". Wygląda przeciętnie, nawet gorzej niż przeciętnie, lecz swoim podejściem do reszty ludzi i kurewską pewnością siebie mogłaby przebić niejedną blond dupę spod osiedlowego solarium. Wykształcenie to dla niej cel w zasadzie nie do osiągnięcia, bo choćby jednocześnie Oxford i Cambridge skończyła, to i tak nigdy nie będzie do końca spełniona. Totalne opętanie i nieopisany głód wiedzy. Był wykład na temat poprawności językowej Polaków, była agitacja wyborcza, lista zalet Kaczyńskiego... I było dużo innych farmazonów, więc zmyłem się czym prędzej tuż po 1.

Do czego zmierzam. Ano zmierzam do tego, że kolejna osoba, która skończyła chuj wie co, patrzy z góry i spluwa reszcie "głupszych" centralnie na głowy. O wartości człowieka nie świadczy wykształcenie, które jest niczym w porównaniu do wielu ważniejszych kwestii. Jest istotne tylko dla ciebie, a resztę ludzi jebie fakt, że wiesz, w którym wieku zanikły jery w języku polskim i jak brzmi pierwsze polskie zdanie. Tobie się udało - okej, congrats, ale ciesz się tym jedynie wśród rodziny. Na starość będziesz im gotować książki i czytać Mickiewicza na dobranoc, bo tylko tego w życiu się nauczysz. Amen, klawiatury mi szkoda.

5 komentarzy:

  1. pomyśl sobie jakie ona musi mieć poczucie misji zbawiania polskiego społeczeństwa i niskie poczucie wartości, skoro musi sobie publicznie udowadniać, jaka jest zajebista :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze mam podejrzenie co do osób robiących nieustające zamieszanie wokół własnej osoby. prędzej czy później okazuje się, że jest po prostu nudno

    OdpowiedzUsuń
  3. BORING!!!! hahah tyle bym powiedział jej!
    Love ja robie zamieszanie wokół wlasnej osoby. Jestem nudny ?!

    OdpowiedzUsuń
  4. To jak o moim bracie trochę.

    Oraz: ja też robię dokoła siebie wieczne zamieszanie.

    OdpowiedzUsuń